Banery1
Znajdź na stronie:

Lubomerz-Gorc-Jaworzyna-Turbacz

 Tym razem nasza wyprawa nabrała nie tylko tempa, ale także odległości. Najpierw dojechaliśmy do Lubomierza, by z Trusiówki (polany biwakowej) ruszyć prosto w górę na Gorc. Już przy moście zauważyliśmy żerem bobrów, dlatego postanowiliśmy podejść bliżej, by  zobaczyć ich wspaniały kopiec. Na Gorcu o wysokości 1228m.n.p.m. weszliśmy na wieżę widokową, skąd  rozciągały się przepiękne widoki. Idąc dalej, dostrzegliśmy wiele powalonych i uschniętych świerków. Następnie z Gorca ruszyliśmy w kierunku Turbacza wiedząc, że kolejnym punktem wyprawy będzie Jaworzyna Kamienicka. Po około 1,5 godziny dotarliśmy na polanę. Tam, odpoczęliśmy pod kapliczkę Bulandy i wysłuchaliśmy niezwykłych opowieści o tym niezwykłym człowieku, który wpisał się w mityczną historię naszego Zagórzańskiego  regionu. Nieco zmęczeni, ruszyliśmy dalej, by w schronisku na Turbaczu napić się zimnej Pepsi i zjeść frytki (wiemy, że to niezdrowe, ale jakie pyszne :). Oczywiście nie minęliśmy "źródełka miłości" i to właśnie z niego zaczerpnęliśmy wody do butelek. Ciekawe dlaczego nasi opiekunowie zabrali najwięcej! W końcu z Turbacza prze Przełęcz Borek zeszliśmy do Potaszni, skąd odebrali nas rodzice, gdyż nogi odmawiały posłuszeństwa, ale warto było!

Patrycja Woźniak

Banery



 

 



 

 
 

  

 

 

Strona wykorzystuje pliki cookies.


CMS Tractable by Marketing Studio